Ciekawostki Zielonego Świata ZIELONE NEWSY

Rozjaśnianie włosów może pomóc w oszukaniu testów na obecność THC

Nowe badania naukowe pokazują, że rozjaśnianie włosów może pomóc w oszukaniu testów na obecność THC. Osoby, które rozjaśniają swoje włosy, śmiało mogą pozwolić sobie na więcej przyjemności.

Tak długo jak marihuana pozostaje nielegalna na terenie całego kraju, prawdopodobieństwo spotkania się z testem na obecność narkotyków jest relatywnie wysokie.

Oczywiście, nie wszystkie testy na narkotyki są sobie równe. Każda substancja w naszym organizmie rozkłada się w różnych okresach czasu. Na przykład kannabinoidy mogą pozostawać w krwioobiegu przez kilka dni, zaś w moczu przez kilka tygodni. We włosach pozostają wykrywalne aż do kilku miesięcy po spożyciu. Fakt ten powoduje, że testy polegające na analizie włosów stały się szczególnie niepokojące i to nie tylko dla zbuntowanych nastolatków. Przecież nikomu z nas nie zależy na utracie pracy czy prawa jazdy.

Badanie opublikowane w czasopiśmie naukowym Forenic Science International, zatytułowane –  „Wpływ zabiegów kosmetycznych na włosy, a utrzymujące się w nich kannabinoidy: trwała ondulacja, rozjaśnianie i farbowanie” wskazuje, że rozwiązanie problemu testu narkotykowego na włosy, wydaje się tak samo proste jak ich rozjaśnienie.

Sprytny blond

Naukowcy odkryli, że rozjaśnianie włosów za pomocą nadtlenku wodoru powoduje „silną degradację chemiczną kannabinoidów”, a szczególnie THC. Zasada jest taka, że im wyższe stężenie kannabinoidów przed zabiegiem, tym większy spadek osiągniemy po rozjaśnieniu. Oznacza to, że jeśli dość często obcujesz z Mary Jane i nie chcesz się z nią rozstawać, to powinieneś rozważyć czy rozjaśnianie włosów nie jest odpowiednim pomysłem.

Z pobranych próbek włosów, kilka z nich zostało poddane działaniu 30 procentowego nadtlenku wodoru. W każdym wynik był ten sam – zaobserwowano zmniejszenie stężenia THC o 93 procent, CBN o 78 procent, a CBD o 89 procent – jest to bardzo szokujący wynik.

Badanie udowodniło również, że rozjaśnianie nie jest jedyną formą, której możemy użyć, aby wpłynąć na wynik testu narkotykowego. Wyniki mówią, że „każdy rodzaj zabiegu kosmetycznego na włosach ma wpływ na stężenie w nich kannabinoidów”. Zarówno trwała ondulacja jak i farbowanie włosów(wykonywane poprzez wiele aplikacji) działały obniżająco na stężenie kannabinoidów w podanych próbkach, aczkolwiek były to mniejsze zmiany niż w przypadku stosowania silnych rozjaśniaczy do włosów. Stosowanie jednorazowej aplikacji farby do włosów okazało się mieć niewielki, a czasem żaden wpływ na stężenie kannabinoidów w danej próbce.

Aby przeprowadzić eksperyment naukowcy użyli 30 próbek włosów zawierających THC. Następnie każdy z włosów podzielili na pół i każdą z połówek poddali obróbce. Identyfikując stężenia THC, CBN, CBD i THC-COOH przed i po przeprowadzeniu zabiegu kosmetycznego stwierdzono następująco: THC-COOH(metabolit THC wytwarzany przez organizm po spożyciu THC) pozostał najmniej dotknięty zabiegami. Jego wynik był najbardziej stabilny ze wszystkich.

Pozyskane wyniki badania miały pomóc zrozumieć jak utlenianie włosów może wpłynąć na testy narkotykowe dla samych przeprowadzających. Jednak wydaje nam się, że jest to również przydatna informacja dla tych, którzy nie chcą ponieść negatywnych skutków pozytywnego wyniku testu na obecność THC.

Czy uczciwość jest najlepszą polityką? Pewnie tak, ale nawet jeśli konsumenci marihuany zaczynają być zauważani w prawie pracowniczym, a kilku polityków walczy dla nich o warunkowe zwolnienia to… nigdy nie byłeś zbyt ostrożny.

Na pewno rozsądnym jest mieć kilka sztuczek w rękawie, a taką na pewno jest rozjaśnianie włosów … i na pewno nie zaszkodzi nam pokazanie się czasem w nowej fryzurze.

Zostaw komentarz

Twój email nie będzie opublikowany.

Może Ci się spodobać